Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PreMatch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PreMatch. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

# Perfect Match

To może po kolei, chociaż kolejność trochę inna niż to zazwyczaj bywa przy przedłużeniach :P
Jeszcze przed majowym wyjazdem do Polski przyszły papiery...
Hości zapytali mnie czy chciałabym u nich zostać. Powiedziałam, że NIE WIEM, ale odpowiedź i tak brzmiała NIE TUTAJ. Wiedziałam, że będę przedłużać, ale nie chciałam im tego mówić od razu bo wiedziałam, że kimat się zmieni, a trochę tu jeszczę muszę zostać.
Zanim pojechałam do Polski chciałam przedłużyć o 9 miesięcy....Jednak po powrocie z Polski przedłużyłam o 12 :D

Moją perfect family miałam już przed wysłaniem papierów do agencji. Można? można. haha
Rozmawiając z Kasią na skype (miałyśmy razem orientation, ale znamy się jeszcze z Polski), rozmawiałysmy o przedłużeniu. Ona wiedziała, że zostaje ze swoją cudowną rodzinką, ja jednak odliczam dni, żeby wyjechać od mojej.
Koleżanka Kasi hostki szukała au pair i koniecznie chciała kogoś sprawdzonego z Polski, więc zapytała Kasi czy ona nie zna kogoś kto by chciał przylecieć. Kochana Kasia wspomniała o mnie  i powiedziała, że już jestem w US. Wysłałam Kasi moje referencje, które mialam na profilu, stary i nowy list do hf i zdjęcia. Kasia przesłała wszystko swojej hostce, a ta przesłała do K (moja nowa hostka). Następnie K powiedziała, że chce ze mną gadac na skype, ale z racji tego, że była w szpitalu nie było to za bardzo możliwe. Moje host dziecko miało się dopiero urodzić :)
Pod koniec maja odezwała się K. Napisała mi w mailu o nich, podesłała foty i umówiłysmy się na skype. Dwa dni później mieliśmy skype. Stresowałam się tak samo jak przed rozmowami z rodzinkami w zeszłym roku, ale jakoś poszło. Była i hostka i host. Obyło się bez pytań "Co byś zrobiła gdyby...". Rozmowa była na luzie i z poczuciem humoru. Pytali co robię w wolnym czasie, co lubie jeść, a czego nie lubie. Co bym chciala zobaczyć w ciągu drugiego roku, jak przeżyłam pierwszy rok, jakie mam relacje z moimi hostami itp.
Mimo, że byłam ich pierwszą AP, z którą rozmawiali to i tak po pierwszej rozmowie byli zdecydowani na mnie (oczywiście Kasia dała im o mnie dobrą opinie :*)
6 czerwca wysłałam papiery i zgodnie z amerykańską pocztą powinny dojść w 2 dni. Ode mnie do agencji jest jakieś 20 min samochodem. Mijały dni, tydzień, a papiery nie doszły. Pisałam do agencji, a oni, że mam chwile poczekać. Potem poleciałam do Chicago i tam  16 czerwca dostałam maila, że papiery nie doszły, a mój DEADLINE jest 18 czerwca. Pisała do mnie LCC mojej nowej rodzinki i dwie babki z agencji. Agencja wiedziała, że rodzina na mnie czeka, ale musieli dostać moje papiery.
Babka od przedłużeń napisała, że zapisze sobie, że papiery juz dawno wysłałam i jezeli dojdą po deadlinie, dalej będę mogła przedłużać. Napisała maila na pocztę będąc jeszcze w Chicago, że dnia takiego i takiego z adresu takiego wyslalam papiery i nie doszły. O dziwo 2 dni po moim mailu, w dniu kiedy był deadline dostałam maila od agencji, że dostali moje papiery.
6 dni później (24 czerwca) miałam już otwarty profil. Pojawiały się rodzinki, ale wszystkim odmawialam bo czekałam na tą, do której wiedziałam, że jadę :)
Pojawili się, ale wyjechali na wakacje, więc musiałam czekać. Finally, wczoraj dostałam  maila od agencji:

Dear Sandra,
 Congratulations on your Extension Match!

A więc mój drugi rok spędzam w NOWYM ORLEANIE, LOUISIANA!
Jak przylecę, chłopczyk będzie miał 4 miesiące :)


MATCHE, KTÓRE MIAŁAM OD 24.06 DO 07.07

1. City, State: Sparks, MARYLAND
Gender and Age of Children: Male-7, Male-5, Female-1
Pets: Dogs 
2. City, State: Los Angeles, CALIFORNIA
Gender and Age of Children: Male-6, Female-4, Male-0
Pets: None 
3. City, State: New Orleans, LOUISIANA
Gender and Age of Children: Male-0
Pets: None 
4. City, State: lutherville, MARYLAND
Gender and Age of Children: Male-2, Male-0, Unknown-Expecting a baby
Pets: Dogs

5. City, State: HOPEWELL JUNCTION, NEW YORK
Gender and Age of Children: Female-11, Female-10, Female-8, Male-7
Pets: None

6. City, State: Bowie, MARYLAND
Gender and Age of Children: Male-2, Female-0
Pets: None 
7. City, State: Chevy chase, MARYLAND
Gender and Age of Children: Male-0, Male-2, Female-5, Female-7
Pets: None 
8. City, State: MERCER ISLAND, WASHINGTON
Gender and Age of Children: Male-2, Male-0
Pets: Dogs

czwartek, 23 maja 2013

PreMATCH #11 & #12

Nie wiem o co chodzi, ale jak na brak filmiku mam sporo matchy. OCZYWIŚCIE MI TO NIE PRZESZKADZA.

MATCH#11

HOŚCI:    Host- pracuje w Philadelphi (nie piszą jako kto)

                Hostka- pracuje, ale nie piszą gdzie i jako kto   
DZIECI:
  dziewczynka 14 mies. , chłopczyk 2.5l.

GDZIE
:   Bloomsbury, New Jersey.

ZWIERZAKI:
2 psy (jamniki)


List napisany bardzo ciepło, aż miło się czyta :D Wydają się być bardzo fajni.
Nie mieli wcześniej Au Pair.

Typowy dzień AP:
Przygotować śniadanie dzieciom i na 8.30 zawieźć do przedszkola. Do 11.30 wolne .
O 11.30 odebrania dzieciaczków ze szkoły, zrobienie im lunchu i położenie ich spać.
Śpią po 2-3 godzinki, więc w tym czasie Au Pair ma wolne, ale musi być w domu.
Jak się obudzą to bawić się z nimi do powrotu rodzica, czyli do około 18.
O weekendach nic nie piszą :)

Mają domek wakacyjny na Florydzie (w Naples) i spędzają tam 2 miechy wakacji.
W związku z tym, chcą aby AP najpierw dołączyła do nich na Florydę i tam spędziła kilka tygodni z nimi w celu zintegrowania się z rodzinką i poznania dzieci i dopiero pod koniec sierpnia wróciła z nimi do New Jersey :D Piszą, że za wakacje z nimi oni płacą.

Dają samochód i telefon.

Gadam z nimi w sobotę o 20 naszego czasu :)


MATCH#12

HOŚCI:    Pracują poza domem. Obecnie host jest gdzieś w podróży i na stałe będzie w domu na początku września.

DZIECI:
  3 dziewczyki (16 mies. , 4l. , 5l. )

GDZIE
:   Union, New Jersey

ZWIERZAKI:
kot i pies (labrador
)

Obecnie mają Au Pair z Holandii.
Mieszkają 30 min od Manhattanu i mają od siebie bus prosto na Times Square.
Piszą, że lubią spędzać czas poza domem, ale też 'crank up the music, dance around and act silly'.
Dwie dziewczynki chodzą do szkoły, więc zapewne większość czasu AP spędzałaby z najmłodszą dziewczynką.

Napisali też bardzo fajnego maila i chcą gadać na Skype :)
Jak się z nimi umówię to dam znać.






niedziela, 12 maja 2013

PREMATCH #10

HOŚCI:    Hości - prowadzą farmę z końmi.  
DZIECI:
  dziewczynka 2.5 l. , chłopczyk 8 mies.

GDZIE
:   Parkesburg, Pennsylvania.

ZWIERZAKI:
10 koni, 3 koty, 2 psy.



Typowy dzień zaczyna się o 7 kiedy dzieci się obudzą, a kończy pewnie jak host wróci, czyli o 17.30.
Zimą jeżdżą na Florydę (z końmi) i AP tez może jechać. Każdego roku odwiedzają też Maine i Colorado.

Maila nie napisali, i ja też nie zamierzam pisać :)

środa, 8 maja 2013

Prematch #9

HOŚCI:    Host - a special education teacher
               Hostka- Director of SEC Accounting    
DZIECI:
  3 chłopców w wieku 5,3 i 1.

GDZIE
:   Commack, New York

ZWIERZAKI:
brak
 


Przed pójściem na kochaną maturkę z polskiego, sprawdzam pocztę a tam kolejny prematch :D

To już ich 4 rok w programie. Mieli AP z Brazylii, która przedłużyła z nimi rok i teraz mają dziewczynę z Austrii, która zdecydowala się wracać do domu, żeby zacząć studia.
Szukają AP na sierpień.
Typowego schedule nie ma, ale jest to m.in odstawienie 5 latka na busa i odebranie,  zawiezienie 3 latka 3 razy w tygodniu na 2.5 h daycare i odebranie go. No i oczywiście cały czas zajmować się rocznym chłopczykiem. Ze zdjęć i listu wydają się być mega w porządku, ale jak dla mnie to za dużo dzieci :)


poniedziałek, 6 maja 2013

Prematch #8

HOŚCI:   Oboje pracują w firmach komputerowych, 
                host jest jeszcze director of technical people.         
DZIECI:
  dziewczynka A (prawie 6 l.), dziewczynka E (1,6 l.)

GDZIE
:   Lake Oswego, Oregon

ZWIERZAKI:
brak :<


Narzekanie na brak rodzinek jest skuteczne jak widać, więc częściej trzeba to robić :D
Profil jest pusty, nie ma zdjęć ani listu, więc tylko tyle o nich wiem. Mam nadzieję, że coś tam pouzupełniają. Napisali maila, że chcą się umówić na rozmowę, więc c.d.n.... :)

EDIT 7. 05. 2013
 

Następnego dnia napisali mi maila, że mam ponownie sprawdzić ich profil. Niestety dalej było pusto.
Napisałam im to i okazało się, że APiA ma jakiś problem u siebie i nie może tego ogarnąć, więc jakaś babka z Londynu przysłała mi ich list, a poźniej hostka dosłała zdjęcia.


Hostka urodziła się i wychowała w Chinach, w US mieszka od 18 lat. Host jest Amerykaninem.
Dziewczynki mają urodę po mamie i są ŚLIIIIIICZNEEEEE *.* <3
Obecnie mają Au Pair, która przedłużyła sobie u nich rok i jej dwuletnia kariera au pair dobiega w sierpniu końca. Rodzinka potrzebuje AP na połowę sierpnia.


Schedule :
Ogólnie od 8 do 17 ( muszę zawozić starszą DO i Z szkoły, a potem na dodatkowe zajęcia jak balet i basen no i odebrać ją stamtąd. )
Później planują zapisać tą młodszą na daycare i wtedy mój schedule wyglądałby mniej więcej tak:

7.30 - 9.30 -  praca
9.30 - 11.30 - wolne
11.30 - 18.30- praca
Weekendy wolne :D


Ze względu na mój zwariowany rozkład maturalny i różnicę 9h umówiliśmy się na Skype na Sobotę
godz.20 polskiego czasu.

Ps. Wstałam rano, włączam pocztę a tam kolejny match :DD
Opiszę go później bo juz późno, a jutro matma :)


wtorek, 16 kwietnia 2013

Skype z rodzinką #7

Ze soboty na niedzielę o 1 w nocy PL czasu miałam rozmowę z rodzinką z NY ( w czerwcu przeprowadzają się do Michigan). Ogólnie bardzo sympatyczni i tacy wyluzowani.
Niestety Skype nie popisał się jakością i nasza rozmowa trwała może jakieś 5-10 min. Chwilę pisaliśmy, a potem zadzwonili na telefon. Rozmowa przez telefon do najlepszych nie należy bo ciężko coś zrozumieć, ale dałam radę jakoś. Gadaliśmy 20 min.
Host cały czas żartował i się śmiał. Jak jeszcze Skype działał to zobaczyłam też małego L. Mega słodki dzieciak. Mówili, że płacze tylko wtedy, gdy jest głodny xd

Pytania:
* Co lubię robić w wolnym czasie?
* Jak bym się czuła w tak very small town, co bym robiła, czy mam jakieś pomysły?
* Co bym robiła z małym L?
* Czy mogłabym mu codziennie czytać bo oni uważają, że to bardzo ważne dla dziecka?
* Co bym zrobiła gdyby on zachorował (np. dostał gorączki) ?
* Czy lubię gotować?
Więcej nie pamiętam.

Ogólnie wszystko spoko,  zabierają AP na wakacje, praca 4 dni w tygodniu, no ale nie ma samochodu i na takim zadupciu byłoby ciężko bo nawet do komunikacji publicznej daleko o.O

Następnego dnia im ładnie podziękowałam, więc dalej jestem do wzięcia ^^ :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Prematch #7

HOŚCI:    hostka - położna/ginekolog      
                 host -
lekarz      
DZIECI:  chłopczyk L (5 miesięcy)
GDZIE:   obecnie NYC, ale się przeprowadzają do Dundee, Michigan.
ZWIERZAKI: brak :<

 Obecnie mieszkają w NYC, ale w czerwcu przeprowadzają się do Michigan. Może nie myślałam o tej lokalizacji wcześniej, ale zobaczymy jacy będą :) Ogółem są bardzo zapracowani. Host zaczyna prace 5.45-8, kończy 16-20. Hostka zaczyna o 7 kończy o 18. Napisali, że schedule może być bardzo napięty, ale mają jeszcze jakąś dodatkową pomoc dla Au Pair.
O samochodzie nie piszą, ani o jakiś publicznych transportach, więc trzeba zapytać. Napisali, że będą mieszkać 3h od Chicago no i niedaleko Detroit !
Napisali maila, że chcą się umówić na skypa, więc wkrótce kolejna notka :)

:*

czwartek, 4 kwietnia 2013

Prematch #6

HOŚCI:    hostka -  informatyk lub coś w tym stylu      
                 host - pracuje w rachunkowości ale przez 4 lata służył w        

                            lotnictwie         
DZIECI:  chłopczyk (1 rok), chłopczyk ( urodzi się w sierpniu)
GDZIE:   Lorton, Virginia
ZWIERZAKI: Pies
Dodatkowo host ma jeszcze jednego syna z poprzedniego małżeństwa (13lat), który przyjeżdża do nich na wakacje. Ogólnie w liście o pracy AP niczego nie było. Tylko tyle, że szukają addition do pomocy w rozrastającej się rodzinie.
3 lata temu przeprowadzili się z Californi. Dużo pisali na temat rodziny hosta i hostki, wspominając o ich miejsach (stanach) zamieszkania. Oczywiście najwięcej było tam Californi.
Nie napisali do mnie ani ja do nich. Dzisiaj zeszli mi z profilu, więc dalej czekam na kolejne rodzinki z nadzieją, że następna będzie tą perfect :)

wtorek, 2 kwietnia 2013

Skype z rodzinką z Californi :D

Większość już wie, a Ci co nie wiedzą zaraz się dowiedzą :D
Miałam dzisiaj skypa z rodzinką z matchu #5. Byliśmy umówieni na 17 (pl czasu), ale wyszło szybciej. Ogoólnie pierwsze wrażenie : są super super super extra !
Raz pytania zadawała hostka, raz host. Ogólnie byli bardzo mili i rozumiałam ich lepiej, niż poprzednią rodzinkę (match 3). Mówili, że jak bym czegoś nie rozumiała to mam powiedzieć, będą mówić wolniej.

Pytali o:
  • okolicę, w której mieszkam i jak mieszkam (chodzi o członków rodziny)
  • czy mam zwierzaki,
  • jak rodzinka zareagowała na pomysł o wyjeździe,
  • co robiłam z dziecmi, którymi się zajmowałam i ogólnie o moje doświadczenie
  • co chcę zobaczyć w US
  • jak będę się czuła kiedy będę sama z dzieckiem w domu
  • pytali o sprawy z moim uczuleniem na pomidory przy czym host zapytał czy mogę jeść spaghetti <pewnie, że tak> bo on uwielbia pomidory, więc będę musiała na nie patrzeć xd
  • czy poradzę sobie z tak małym dzieckiem

    Sami poruszyli sprawę dot. samochodu, mówiąc, że mają 2 i jeden jest do mojej dyspozycji w czasie pracy, gdybym chciala gdzieś zabrać małą i też w czasie wolnym.
    Dałam im dziwne pytanie co ich pozytywnie zaskoczyło, czy mają rower. Tak mają 3 więc 1 może być mój.
    Opisali swoją okolicę (widok z okna na SF) i swój typowy dzień kiedy pracują. Czyli moja praca zaczynałaby się między 9-10 a kończyła ok 17.
    Chcą AP na sierpień, ale hostka do pracy wraca wrześniu, więc z AP byłaby 3-4 tygodnie.
    Zapytali na końcu czy czułabym sie dobrze gdybym miała spędzić rok w Cali i czy pasowałby mi sierpień *.*

    Napisałam do nich maila z pytaniami i o to ich odpowiedz :

    ''It was a pleasure to speak with you this morning.  Thank you for taking the time to meet with us, and we apologize for not knowing about the time change in Poland.
    We do not plan to set any definite rules on our Au Pair's free time.  The only requirement is that our Au Pair be prepared to take care of our baby girl when needed.  If we ever felt that you were staying out too late or not getting enough sleep, we would communicate that to you.  Similarly, we want our Au Pair to communicate with us if she sees a problem.

    Your free time would be your own, but we would always invite you to join us on our activities.  For example, we would not generally ask you to work on the weekends, but you would be welcome to join us on the weekends when we do activities such as hikes or shopping.

    You would also be welcome to invite friends over to our house for visits or for overnight stays.  We ask only that you get our permission first and let us know how long your friend would plan to stay.

    We very much enjoyed meeting you this morning.  We hope to make a decision on a match soon, but we are currently interviewing five other candidates in addition to you.  If we have any further questions, we will let you know.  Also, please let us know if you have any other questions for us.

    Best,''

    Także, ten. ''Spokojnie'' czekam na ich kolejnego maila. Mam dużą konkurencję :o

    Update:
    Jakieś 10 min temu dostałam maila z wiadomością, że wybrali inną AP bo miała więcej doświadczenia, więc DUPA DUPA DUPA !

    Mam też kolejny match, ale o tym jutro.

piątek, 29 marca 2013

Prematch #5

HOŚCI:    hostka - adwokat/lobbystka
                 host - adwokat
          

DZIECI:   dziewczynka ( urodzi się w maju)
GDZIE:   wzgórze w El Cerrito, California
ZWIERZAKI: Kot i 2 psy
 Wkońcu się doczekałam bo już powoli traciłam nadzieję :DD

List od nich był baaaaaaardzo długi. Najdłuższy jak dotychczas ( 2,5 str. A4).
Ogólnie napisany dość specyficznie, bo tak jakby wrzucony jako plik z Worda i nie mogłam kopiować, gdy czegoś nie rozumiałam.  Ogólnie był bardzo uporządkowany i bardzo szczegółowy - opisany działami ''our family'' '' hostka (było podane imie)" ''host'' ''where we live'', ''what we like to do'' ,''life as a Member of our Family''. Tyle napisali, że aż trudno będzie o coś zapytać.

Oboje pracują 5 dni w tygodniu. Hostka wychodzi do pracy o 10 i wraca o 17, Host wychodzi o 8 i wraca o 18.30. Zdarza się, że któreś z nich pracuje czasami w domu.
Czas wolny spędzają BARDZO aktywnie ( rowery, nurkowanie, wspinaczka, podróżowanie, łowienie ryb i inne).  W weekendy jeżdżą sobie po Californii, albo do rodziny, która mieszka w różnych częsciach Stanów, a w dłuższe wakacje wyruszają gdzieś dalej. Dotychczas byli na Hawajach, Tahiti, Portugalii i Hiszpanii.

Chcą, abym zajmowała się małą jakby była członkiem mojej rodziny, żebym darzyła ją miłością no i była bardzo opiekuńcza ( to przecież oczywiste).
Jeżeli jedno z nich pracuje w domu to au pair ma wolne. No i weekendy zazwyczaj też. Czasami mogą poprosić mnie o babysitting kiedy chcą wyjść gdzieś wieczorem w tygodniu lub w weekend.
Udostępniają mi samochód bo mają 2, a sami do pracy jeżdżą BART-em.
Zaskoczyło mnie, że mieszkają sami i raz w tygodniu przychodzi housekeeper, no ale mi to oczywiście nie przeszkadza rzecz jasna.
Chcą, abym czuła się u nich jak w domu i zachęcają do spędzania weekendów i wakacji z nimi (nie trzeba mnie zmuszać).

Nie jestem odpowiedzialna za psy, ale jeżeli chcę okazyjnie je gdzieś zabierać to będzie im miło, ale napisali, że psy są leniwe i lubią spać.

Bycie pierwszą au pair ma swoje plusy, ale jedzie się bardziej ''w ciemno''.
Napisai maila, że chcą się umówić na skype, więc zobaczymy.
Obecnie mam mieszane uczucia :)

wtorek, 5 marca 2013

Prematch #4


HOŚCI:    Host- kierownik budowlany        
                Hostka- pracuje na uniwerku           

DZIECI:   dziewczynka A (3 lata) i kolejne urodzi się w lipcu
                                                                               (mam szczęście do ciążowych.)

GDZIE:    Chichester (New Hampshire)
ZWIERZAKI: 2 psy i 3 koty

Ogólnie  nie jestem zainteresowana. Host wychodzi do pracy o 5, hostka trochę później.
Wracają ok 17. Mała A chodzi na zajęcia dodatkowe do biblioteki, na jogę, gimnastykę i jakieś zajęcia muzyczne, więc ciężko byłoby pogodzić to z pilnowaniem wtedy już miesięcznego maluszka. Do tego wymagają sprzątania domu. Wspomnieli też, że mieszkają w jakiejś zalesionej okolicy.
Plusem jest fakt, że au pair może wybrać czy chce mieszkać w domu z nimi, czy nad garażem który jest oddzielony od domu.



ps. Z rodzinką z prematchu #3 jestem w kontakcie :)

piątek, 1 marca 2013

PREMATCH#3

Wczoraj martwiłam się tym, że już długo nie miałam żadnej rodzinki, a tu proszę jest kolejny match !

HOŚCI:    oboje pracują w firmie telekomunikacyjnej           
DZIECI:   dziewczynka A (1 roczek) i kolejne w drodze (termin na lipiec)
GDZIE:    Renton, Washington (20min jazdy do Seattle)
ZWIERZAKI: Pies Labrador <3

- Praca od poniedziałku do piątku od 6.30 do 4.30. Ale mają jeszcze jakąś opiekunkę, która może mnie zastąpić kiedy będę potrzebowała wolne (raz w tygodniu).
- Większość weekendów wolne.
- Udostępniają samochód do dojeżdżania na zajęcia lub na weekendowe wypady.
- Należą do jakiegoś Klubu, gdzie miałabym wejścia na siłownie i latem na otwarty basen.

W sobotę mam z nimi rozmowę na Skypie, którą już się BAAAAAAARDZO stresuję :O
Nie mam pojęcia jak będzie się miewał mój angielski w takiej rozmowie :) Musimy się jeszcze ugadać co do godziny .
Muszę ich zapytać czy moja praca miałaby polegać na całkowitym zajmowaniu się A i maleństwem czy hostka jest w domu.

Co o tym myślicie ? :>

* W sumie to 3 matche w ciągu 16 dni to nieźle jak na mój profil (jeszcze) bez filmiku, który się   dopiero robi.

UPDATE ( 9 III 2013) :
Rodzinka zeszła z  mojego profilu.



niedziela, 17 lutego 2013

PREMATCH # 2

A więc, mam drugi match :D
 HOST:            financial planner
HOSTKA:       large property insurance broker
DZIECKO:      chłopczyk L, 10 miesięcy
GDZIE:           Manhattan NY (
Upper East Side) 10 min od Central Parku.
ZWIERZAKI:  kot
 


-Typowy dzień pracy od 8.30 pm do 17.30 pm. ( o zmianach au pair wie wcześniej)

-Weekendy wolne
- Jeżeli au pair chce, to może czas wolny spędzać z host rodzinką oraz z nimi podróżować w wakacje.
- Obecnie mają au pairkę.
- Mieszkają w jakimś apartamencie.

EDIT:Zeszli z mojego profilu.  Napisali, że bardzo podoba im sie mój profil, ale niestety ich obecna au pair jest do końca maja, więc potrzebują au pair w tym czasie, a ja niestety mogę wyjechać dopiero w lipcu.  Oczywiście życzyli mi znalezienia rodzinki i spędzenia roku w US jak najlepiej. :)

wtorek, 12 lutego 2013

FIRST PREMATCH ! :D

Woooho ! Wróciłam rano do domu, no dobra było parę minut po 14tej :)
I jak zwykle sprawdzam fejsa, a przy okazji też zajrzałam na mój profil w agencji...
Oczywiście z myślą ' przecież i tak tam nic nie będzie, przecież to za szybko...'
a tu proszę YOU HAVE MATCH : DD
Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, zdziwienie, radość, wszystko naraz :D
SZCZEGÓŁY:
Hości:         Młode małżeństwo
                   * host- Amerykanin, pracuje w agencji marketingowej w NY
                   * hostka- Filipinka, zajmująca się finansami agencji mody znajdującej sie w NY

Dziecko/ci: Przesłodki, prześliczny chłopczyk G ( wiek: aż 1 roczek) + do tego hosta spodziewa się

                     w maju bliźniąt (chłopczyka i dziewczynki)


Inni członkowie domu: TAK! Dwa psy :D


Gdzie?   Stamford ( Connecticut) - 45 min od NY :)
Do tego napisali, że latem często jeżdżą w odwiedziny (kilkudniowe) do NY bo tam mieszka rodzina hostki i do Bostonu do rodziny hosta.
Narazie poczekam czy się odezwą, bo w sumie 3 TAK MALUTKICH dzieci to dużo pracy, i nie wiem czy miałabym z nimi być sama podczas gdy oni będą w pracy czy jako pomoc dla hostki.
Poza tym to dopiero pierwszy match :D

EDIT:

Napisałam do nich z zapytaniem jak wyglądałby mój dzień no i dosyć szybko dostałam odpowiedź.
Kiedy na świat przyjdą bliźniaki to w domu zamieszka mama jednego z hostów (nie wiem kto pisał, więc nie wiem) Może ona zostać tak długo jak będzie taka konieczność (3-9 miesięcy).
Teraz też mają au pair, która zajmuje się tylko G. Napisali również, że jeżeli jestem bezpiecznym i ostrożnym kierowcą to było by miło gdybym zabierała G do 'Chelsea Piers', którego są członkami. 
W tym czasie bliźniakami zajmowałaby się ich babcia. Dodatkowo mają jeszcze babysitter, która wpada tak do pomocy, żeby au pair nie miała dużo godzin pracy. Napisali, że wiedzą, że przy 3 dzieci jest dużo pracy, ale mają jeszcze pomoc dla mnie. To tyle.

Raczej im odmówię, jak dla mnie za dużo dzieci takich malutkich. Jedno to spoko, ale trójka to trochę nie dla mnie. Tym bardziej wiadomo jak to jest z babcią pod jednym dachem. One nie lubią jak ktoś robi coś nie po ich myśli, bo przecież ''za ich czasów to się robiło inaczej''.